Medycyna niekonwencjonalna i jej zagrożenia

Medycyna niekonwencjonalna i jej zagrożenia

Ulegając wpływom otoczenia na poddanie się leczeniu metodami niekonwencjonalnymi, dobrze jest na bieżąco monitorować swój stan zdrowia u klasycznego lekarza specjalisty. Bowiem metody stosowane w leczeniu chorób, w gabinetach medycyny niekonwencjonalnej, nie zawsze są w pełni bezpieczne. Weźmy np. urynoterapię, czyli leczenie własnym moczem. Co jakiś czas dowiadujemy się, że osoby stosujące tę, dość odstraszającą, metodę leczenia, zatruły swój organizm uryną. Takie zatrucie może doprowadzić do śmierci. Urynoterapeuci twierdzą, że nie można się zatruć własnym moczem, że rozchwianie organizmu, wynika nie z zatrucia „lekarstwem”, a z kryzysu powstałego w wyniku samooczyszczania i samoodtruwania się organizmu. Tak naprawdę nie ma jednoznacznych badań, potwierdzających skuteczność leczenia metodami niekonwencjonalnymi. Więc czy ogromne ilości uzdrowień są efektem cudu czy też powstałego efektu placebo? Z drugiej strony patrząc, medycyna konwencjonalna, przez naturalne metody leczenia, traci wielu pacjentów, a tym samym ogromne ilości pieniędzy. Może więc ze względów ekonomicznych, lekarze mówią głośno o nieudowodnionej skuteczności i dużej zawodności medycyny niekonwencjonalnej? W końcu nasi przodkowie nie znali żadnych środków farmakologicznych i cieszyli się nie tylko doskonałym zdrowiem, dobrą formą, ale także długim życiem.